sobota, 6 sierpnia 2016

TAJEMNICA tajemnic....





"(…) – Jedni twierdzą, że miłość jest wieczna, drudzy, że z rzeczy wiecznych trwa najkrócej. Kolejni mówią, że miłość nigdy nie umiera, a zaprzeczają im ci, którzy twierdzą, iż kochać można więcej niż raz. Są też tacy, którzy miłość warunkują istnieniem między dwojgiem ludzi prawdziwej przyjaźni, a z tych dla odmiany kpią sceptycy głoszący, że przyjaźń między mężczyzną a kobietą nie jest możliwa. Przykłady można mnożyć. I w tym właśnie tkwi sens.
– W czym mianowicie?
– W tym, że nie ma jednej odpowiedzi, ani uniwersalnej drogi. W tłumie przypadków podejmujemy decyzje, które prowadzą nas w nieskończoną ilość stron. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć i zdefiniować wszystkiego. To jednak, jakie decyzje podejmujemy, i jak żyjemy, definiuje nas samych, dając na końcu drogi odpowiedź, kim jesteśmy. Choć ta wiedza akurat nie gwarantuje szczęścia. Można przecież umierać w zgodzie z sobą, a zarazem bardzo samotnie. (…)"
- Jarosław Wilk "Pan Wilk i tajemnica tajemnic"

piątek, 5 sierpnia 2016

..trudne / łatwe słowa...

....Zły spokój i dobry niepokój......taka obecność przez nieobecność.....
trudne " łatwe" rozmowy.....pamiątka pamięci......żartowali że żartują.....


...1/2...




"Kiedy człowiek jest młody, to koniecznie chce szybko dorosnąć. Jak jest dorosły, tak mniej więcej do sześćdziesiątki, chce być młody. A kiedy się jest starym piernikiem, to niczego się już nie chce. To kwintesencja pustki, jaką jest wypełnione życie tutaj. Nie ma żadnych celów. Żadnych egzaminów do zdania, żadnej kariery do zrobienia, żadnych dzieci do wychowania. Jesteśmy za starzy nawet na to, żeby opiekować się prawnuczkami. Trudno jest wyznaczyć sobie cele w tym wielce inspirującym otoczeniu. W oczach wielu ludzi wokół mnie widzę już tylko obojętność. To oczy ludzi, którzy od filiżanki kawy przechodzą do filiżanki herbaty, a potem od filiżanki herbaty do filiżanki kawy. (...) Może nie powinienem tak narzekać. Zamiast tego bardziej się przyłożyć, by każdy następny dzień był wart przeżycia. Albo przynajmniej jeden na dwa dni. W końcu nawet w Tour de France mają dzień odpoczynku."
/Hendrik Groen/

P.S.
... ja wybieram opcję....jeden na jeden = KAŻDY ! 

...czasem...wystarczą resztki motywacji...






"Czasami zdarza nam się zagalopować.
Mkniemy gdzieś przed siebie, żyjemy chwilą, niczym się nie przejmujemy, mamy jakiś cel i do niego uparcie dążymy, zmiatając po drodze wszystko, co uważamy za niepotrzebne.
I kiedy już docieramy na miejsce, okazuje się, że to jednak nie było to o co nam chodziło,
że prawdopodobnie gdzieś się pogubiliśmy, być może skręciliśmy w złą stronę albo obraliśmy nieodpowiedni cel, w efekcie załamujemy się i tracimy całą motywację.
Coś, co miało dla nas znaczenie, teraz je straciło.
Zaczyna brakować sensu, a my zadajemy sobie kilka podstawowych pytań:
dlaczego, jak, czy można cofnąć czas?
Próbujemy wierzyć w niemożliwe, czekamy nawet na cud, na jakąś dobrą radę albo na kopa w tyłek, który pomoże nam znów stanąć na nogi.
Coś runęło i pociągnęło nas ze sobą, a my mali naiwni ludzie leżymy, mając u boku resztki motywacji, która właśnie umiera nam na rękach i jedyne, co potrafimy robić, to użalać się nad sobą. Zamiast tego powinniśmy zapytać siebie - co mogę zrobić, by zacząć wszystko od początku?
Czy mogę wyciągnąć czystą kartkę i pisać swoje życie na nowo?
Czy jeśli raz utraciło się coś ważnego,
to pojawi się kiedykolwiek w życiu możliwość odzyskania zmarnowanej szansy...?'
 /"Czy wszystko da się zacząć od nowa?"/

środa, 3 sierpnia 2016

...taki cytat..



" A jeśli to mało, za mało Ci jest
mój Panie Królewski na chmurze.
Pamiętaj, że wzory z uśmiechów i łez
na własnej garbuję skórze..."




 P.S. ..taki cytat wpadł i skradł serce me....zatem  - dzielę się !


" Spoglądam w nieba abecadło, wstyd zostawiłam na posłaniu,
czemuż nie przeszły mi przez gardło te proste słowa o kochaniu?
Nie wprowadzajcie się z rzeczami między wieczorem a wieczorem,
jeśli te słowa o kochaniu nie przyjdą na myśl w samą porę..."


poniedziałek, 1 sierpnia 2016

NIEszablonowo






"Jesteśmy szablonowi, bo boimy się wyjechać naszym zachowaniem poza margines
– w tym zeszyciku wypełnionym zasadami, powinnościami, zakazami i nakazami.
To jest takie smutne, że trzymamy się normalności, która nie odstaje od reszty, jest pewnym gruntem i wyklucza wszelkie ryzyko.
I która nie daje nam nic nowego.
Chyba przejmujemy się wszystkim za bardzo, co?
Martwimy się o reakcje ludzi, których widzimy po raz pierwszy i być może po raz ostatni.
A weź to pierdol, pierdol to, że śmiejesz się jak koń, że masz inne zdanie niż wszyscy i że wypowiadasz je na głos. Pierdol schematy.
Za 60 lat będziesz stary i brzydki, niepotrzebny nikomu – i będziesz żałował, że całe swoje życie poświęciłeś na normalność, która zamieniła Twoje szczęście w emocjonalne odleżyny..."
/-tl .dr-/


P.S.
"Nie ma co się wstydzić strachu. Jezu, wszyscy się boimy.
Musisz jedynie zastanowić się, czego ty się tak naprawdę boisz, ponieważ jeśli będzie to miało już jakieś ręce i nogi, będziesz mógł to pokonać. Lub jeszcze lepiej - wykorzystać..."
/Whitey Durham/