"- Starość nie radość Marylciu.
- Jaka starość? Gieniu! Starość to będzie wtedy, jak się nachylisz żeby zawiązać but, i zaczniesz się zastanawiać, co by tu jeszcze w dole zrobić..."
/Moje wyspy/
" - Goniłem go przez całą drogę, nie mogłem nadążyć i byłem okropnie zmęczony. Był najgorszym z towarzyszy, jakich kiedykolwiek miałem - wyznał szczerze Wędrowiec, relacjonując swoją podróż. – Ostatecznie on niczego pięknego nie zobaczył, a ja uważam, że straciłem czas.