"Parę lat temu, latem, spędzałem ze znajomymi czas pod namiotami na
Roztoczu. Pewnego dnia, późnym wieczorem, gdy siedzieliśmy w jakiejś
knajpie, przysiadł się do nas mężczyzna w średnim wieku, którego na
pierwszy rzut oka nazwałbyś "pijaczek". Myśleliśmy, że chce pożyczyć
jakieś pieniądze na alkohol albo by dać mu papierosa ale szybko
wyprowadził nas z błędu. Nie miał wobec nas żadnych roszczeń. Chciał po
prostu porozmawiać.
Porozmawiać? Ale o czym? Przecież my mamy po 19 lat
. A pan?
Po jakichś 15 minutach byłem w ciężkim szoku. Ten człowiek był
NAJWIĘKSZYM ERUDYTĄ, JAKIEGO W ŻYCIU SPOTKAŁEM. Od tamtego momentu
minęło kilkanaście lat a i tak plasowałby się w ścisłej czołówce.
Twierdził że przeczytał w życiu 6000 książek, i byłem skłonny mu
wierzyć - cytował z pamięci Biblię, Homera, Kodeks Bushido, "Pana
Tadeusza". Meandrował po ciekawostkach z dziedziny biologii, chemii,
filozofii, wplatając pomiędzy to wątki biograficzne. Wprowadzając nas,
niby przyszłych studentów, w potężne kompleksy.
Kresowy Sensei,
który twierdził, że uczy się dla siebie, by być lepszym człowiekiem. Po
prostu, bo krezusem, delikatnie mówiąc nie był. Jeździł po
połudnowo-wschodniej Polsce i łapał się dorywczo prostych prac i tak się
złożyło, że latem przyjechał pracować tu. W tartaku.
Mimo "menelskiego" wyglądu wywarł na mnie tak wielkie wrażenie, że zdawało mi się, że rozmawiam z kimś z innego wymiaru.
Pamiętam, że pod sam koniec naszego spotkania, a rozmawialiśmy z nim
prawie do świtu powiedziałem coś w stylu - Mistrzu... to może na
koniec... poleć mi jakąś książkę... żeby lepiej żyć.
Popatrzył na
chwile na taflę wody, w której odbijało się już poranne słońce i
powiedział - Przeczytaj książkę "Śpiew ptaka" De Mello.
Trochę
nie dowierzałem, że taka pozycja istnieje, że może to wszystko mi się
tylko śni, ale gdy parę dni później zapytałem o nią panią w bibliotece,
kiwnęła tylko głową, obróciła się na pięcie i po chwili miałem ją w
ręku.
Podpity guru poszedł w swoją stronę i już nigdy później go nie spotkałem.
Po co o tym piszę? Pierwszy wniosek jest prosty - nigdy nie oceniaj
człowieka zbyt pochopnie. Wniosek drugi - zrozumiałem, że pieniądze,
ludzie, dobra passa - to wszystko raz przychodzi, raz odchodzi.
Ale mając wiedzę, szeroki horyzont, ostrość widzenia, człowiek ma w
sobie majestat, godność i blask, którego nikt, nigdy mu nie odbierze...."
/.../
P.S.
Kocham książki - czytać, dotykać. Uwielbiam je
wąchać, czuć pod opuszkami palców strukturę papieru....
Kupuję wymarzone pozycje książkowe lub takie które wpadną mi w oko....
...czasem idę po buty (które też ostatnio kocham) a wracam z książką....albo 3......