wtorek, 19 września 2017

być wrażliwym....




P.S.
"Idę spać, 
obudźcie mnie,
 gdy człowie­czeństwo przes­ta­nie się ry­mować z frajerstwo."
/.../

złudnie tanie życie...




"Życie na ziemi wypada dość tanio.
Za sny na przykład nie płacisz tu grosza.
Za złudzenia - dopiero kiedy utracone."
/Wisława Szymborska, Tutaj/

nic pewnego....





"- Gdybym się dowiedział, 
że zostały mi 3 miesiące życia, 
to bym to wszystko rzucił w cholerę 
i pojechał odhaczać te wszystkie marzenia......
- A skąd masz tę pewność, że zostało ci więcej?"
/.../

poniedziałek, 18 września 2017

najbardziej = najmocniej




"To, co kochasz najbardziej....
kiedyś zrani cię najmocniej..."
/Nathan Hill/

promile szczęścia...




"- Jest w ogóle jakaś miara szczęścia?
- Tak, promile...."
/.../

zostańmy (nie)przyjaciółmi.....



"Nawet rzucając ją, zrobiłem to tak, 
aby podpompować swoje ego. 
Sprawiając, że było jej jeszcze trudniej.
"Zostańmy przyjaciółmi".
"Możesz na mnie liczyć".
Nigdy więcej nie popełniłem podobnego błędu. 
W pewnych sytuacjach liczy się szczerość. 
Nie ma rozstań z godnością, 
niemal zawsze ktoś jest skrzywdzony, zraniony i kopnięty w dupę, 
czego skutki ciągną się za nim czasami do końca życia.
Można jednak osłabić ból. 
Można sprawić, aby komuś było nieco łatwiej zapomnieć.
 Dlatego nie chciałem sie spotkać. 
Nie chciałem zadzwonić. 
Podszedłem do komputera. Napisałem: "Nic z tego nie będzie. 
Nie chcę się już więcej spotykać". 
Wszystko, co napisałem, było prawdą. 
Mimo to się zawahałem. 
Przez krótki ułamek sekundy. 
Ale nacisnąłem enter. 
Odpisała krótko: "Okej. Spierdalaj". 
I to były ostatnie słowa, jakie zamieniliśmy między sobą.
Mam pewien sekret.....
Czasami, raz na tydzień, dwa tygodnie wchodzę na jej Facebooka i patrzę, co u niej. 
Najczęściej oglądam to zdjęcie, na którym siedzi na schodach.
Raz na jakiś czas w naszym życiu pojawiają się ludzie, po których sprzątamy latami...."
/Piotr C. "Brud"/

wszechstronnie i wielopłaszczyznowo....


P.S.

"Mój Anioł Stróż to chyba już sobie wszystkie pióra powyrywał ze zgryzoty, 
jak patrzy na to, co ja wyprawiam.
/ks. Jan Kaczkowski/