środa, 14 lutego 2018

wybory symbolu miłości


zrób mi rewolucję



"Znam swój charakter aż nadto i dużo w życiu przeżyłem, 
żeby wiedzieć że byle co mnie nie wzruszy. 
Ale kobieta którą widzę ma siłę, ma moc, ma klasę. 
Tak, zachwyca mnie i zawsze kiedy ją widzę mam rozszerzone źrenice.
Taką która nie boi się brać z życiem za bary
 i wie że w życiu albo masz twardą dupę i sięgasz po swoje 
albo przyglądasz się wszystkiemu niczym dziecko oglądające zabawki przez szybę w Pewexie.
Nie muszę się martwić o jej utrzymanie bo ona nie potrzebuje faceta,  
żeby mieć dom. 
Sama radzi sobie lepiej niż większość z nich.
 Lwicę, która nie waha się pokazać zębów broniąc swojego stada i interesów.
Kobietę, która nie boi się powiedzieć "stój" i "chodź", której pewność siebie, wrodzona ciekawość i intelekt przebija jakikolwiek strach i wątpliwości.
Widzę kobietę, która jak czołg wjeżdża w moje życie
 i robi taką rewolucję, że mózg myli endorfiny z szarymi komórkami.
Za taką poszedłbym do piekła.
Tak, mam bujną wyobraźnię.
Zrób mi rewolucję.
/Obywatel K./

wtorek, 13 lutego 2018

(bez)krytycznie




"Krytykuj mnie kiedy będziesz na moim poziomie.
Póki co możesz podziwiać..."
/Harvey Specter/

poniedziałek, 12 lutego 2018

wdzięczność bez granic / za wszystko i za nic



"Miałam nadzieję, że tego listu nigdy nie wyślę.
 Do ciebie ani do nikogo innego, 
bo myślałam też, że nikogo innego już w moim życiu nie będzie. 
Myślałam, że tylko ty jesteś i będziesz. (...)
Chciałam ci tylko powiedzieć, że byłeś jeden na milion. 
My byliśmy raz na milion, kiedy komety przelatują obok siebie tak blisko, że splatają się ogonami. Byliśmy jednym, ale nie tym samym. 
Całością, która nie składała się nigdy z dwóch połówek pomarańczy. 
Nie byliśmy połówkami, byliśmy całościami, z których wyrosła nowa przestrzeń doznań.
 Jesteśmy jak zbiory, które stworzyły razem zbiór nowy, niepowtarzalny. (...) 
Byliśmy tak bardzo, że myśląc o tym dzisiaj, zastanawiam się, 
jak w ogóle ludzie mogą tak z sobą przeżywać. (...) 
To się nie zdarza ludziom, a jeśli w ogóle, to raz na całe życie.
Najpierw chciałam ci napisać o smutku, który wypełniał mnie przez pierwsze tygodnie.
Smutek był tak ciemny, że nie umiałam już nic rozróżnić w świecie.
Potem chciałam napisać ci o żalu, a żal był tak głęboki, że nie widziałam dna.
Potem chciałam napisać ci o złości, bo złość była tak wielka,
że nie mogłam jej ogarnąć wzrokiem.
Potem chciałam napisać ci o tęsknocie,
ale była ona tak bolesna, że nie mogłam znaleźć złamanego słowa.
 Teraz chcę ci napisać o wdzięczności..."
/Anna Ciarkowska „Chłopcy, których kocham”/

niedziela, 11 lutego 2018

zmierzając do....tego samego



"W przyjaźni nie wystarczy napisać do siebie kilku wiadomości na fejsie. 
Przyjaźń to obowiązek i wysiłek, 
który polega na tym,
 że ja ruszam dupę i zmierzam do jakiegoś miejsca
 i ten drugi też rusza dupę do tego samego miejsca..."
/Andrzej Saramonowicz/