wtorek, 31 października 2017

(nie)wystarczająco (nie)chętnie





"Nie ma ludzi zbyt mądrych i doświadczonych ani wystarczająco ostrożnych, 
żeby przez całe życie nie dali się ani razu wciągnąć w coś, 
do czego po fakcie przyznają się ze zdziwieniem i z niechęcią...."
/Renata Adwen/

poniedziałek, 30 października 2017

filiżanka cynizmu



"- Co stało się z rzeczonymi motylami?
- Zdechły w moim brzuchu.
- Od kiedy tam przebywały?
- Panoszyły się ...
- Co oskarżona z nimi zrobiła?
- Otrułam je czarną kawą.
- Z jaką ilością cukru?
- Już od dawna nie używam cukru i słodkich słów.
- W czym oskarżona piła kawę?
- W filiżance z cynizmu.
- Proszę podać czas tego zdarzenia.
- Wychylona na śniadanie wystarcza mi do obiadu, który zaczynam od deseru.
- Dlaczego oskarżona spożywa dania obiadowe w takiej kolejności?
- Tak szybciej mija dzień.
- Co z kolacją?
- Pozwalam karmić ... marzeniami...."
/Dorota Wojtkowska/

jakby co


CAŁY świat to TY






"- Co Ty we mnie widzisz?
- Cały świat. 
I jeszcze niebo."
/Kaja Kowalewska/

uczuciowo....





"Łatwo się wzruszam i wcale mi to nie przeszkadza. 
Ukrywanie uczuć to społeczna choroba..."
/Aleksandra Lipczak/

sobota, 28 października 2017

(nie)przypadkowe złudzenia





"Myślę, 
że większość trafiło chociaż raz w życiu na taką kobietę...
Pojawiła się w moim życiu zupełnie przypadkiem, dając mi jedynie złudzenia. 
Była pytaniem, na wszystkie moje dotychczasowe odpowiedzi. 
 Miała w sobie chaos, pasję i wolność. 
Przyciągnęła mnie do siebie magnetyczną siłą i sprawiła, 
że nie mogłem uwolnić od niej swoich myśli.
 Jej dusza rezonowała z moją w niepojęty sposób.
 Była uosobieniem wszystkich moich wewnętrznych wojen, na które wyruszałem każdego ranka. 
Z tym, że ona z doskonałą lekkością wygrywała nawet te, których ja jeszcze nie zdołałem podjąć. Przy niej jasne stało się dla mnie, co znaczy igrać z ogniem. 
I co znaczy stwierdzenie "być nie z tej bajki". 
Ona była zdecydowanie nie z tej.
 Nie z mojej. 
Nie wiem nawet czy była z jakiejkolwiek, bo za żadne skarby świata 
- nie dała się zamknąć w wąskie ramy schematów (...) 
Była miła, ale zdystansowana. 
To, co na innych kobietach robiło wrażenie - ona przyjmowała jedynie z chłodnym entuzjazmem. 
Gdybym chociaż trochę jej nie poznał, pewnie powiedziałbym, że wiało od niej chłodem obojętności. Ale wiedziałem i czułem, że jest pełna wewnętrznych skrajności. 
Wiedziałem też, 
że ma w sobie dużo ciepła, 
trzeba jedynie mieć odpowiednie zapałki żeby wiedzieć jak sprawić, że zapłonie (...) 
Miała w sobie światło, które wypełniało każde z miejsc, w których się pojawiała. 
Kiedy wlewała się do moich myśli - byłem Słońcem. 
Potem znikała i zapadała noc. Ciemna i przerażająca. 
Żadna z gwiazd nie zdołała nigdy jej zastąpić. 
Zapytacie mnie pewnie kim była. 
Ja tego nie wiem. 
Pewnie największą zagadką mojego życia..."
/Moja dusza pachnie Tobą/

nigdzie mnie nie ma....z Tobą....





Robisz mi kolejną dziś awanturę, że jestem rozkojarzony i do niczego nie mam głowy.
Tak jakby to była moja wina, jakbym nie stracił głowy przez ciebie!
To może mi powiesz, z czyjego powodu ciągle myślę o twoich ustach, udach, piersiach?
 Z mojego czy z twojego?
 Czy to ja mam takie oczy, jak dwa zielone jeziora, w których przepada się bez wieści?
 Czy to dziwne, że w nich przepadłem?
Sam się nie mogę odnaleźć - dzwoniłem wszędzie:
na policję, do psychiatryka i biura rzeczy znalezionych.
Nigdzie mnie nie ma.
Tak, tak, nie patrz tak na mnie zdziwionym wzrokiem!
 Jesteś typem dziewczyny, dla której można stracić głowę i nawet nie spostrzec tej straty.
 Najpierw przychodzisz taka piękna, a potem wszystko jest na mnie...
/Piotr Adamczyk/

(nie)codzienność



"Wróciłam wcześniej z pracy, ostatnio ciągle powtarzasz, że zaniedbuje dom, siebie, nas.
Poszłam po zakupy, od rana myślałam tylko o tym, że chce przygotować nam kolację.
Wiem, że kochasz spaghetti z dużą ilością parmezanu. Kupiłam wino, różowe. Wiedziałam, że w domu będziesz w okolicach 18:30, więc wszystko było już gotowe.
 Nałożyłam czarną sukienkę, tę którą tak bardzo lubisz.
Zawsze mówiłeś, że mam w niej seksowny tyłek.
Pod spodem nie miałam nic, sama myśl o tym podniecała mnie do granic możliwości. 
Wiem, że przez moje zapracowanie dawno się kochaliśmy, nawet o tym nie myślałam, ale dzisiaj kiedy miałam więcej czasu, przypomniałam sobie, że cholernie tęsknie za Twoim dotykiem, za tym jak na mnie patrzysz, jak potrafisz rano przed pracą kiedy oboje nie mamy już czasu, złapać mnie w korytarzu, przyciągnąć do ściany, gdzie po drugiej stronie mamy lustro i kochać się ze mną na stojąco, a w odbiciu widzieć nas, 
podnieconych, splecionych ze sobą w jedność.
Przyszedłeś później niż się tego spodziewałam, okolice 21. 

Kolacja dawno wystygła, oczywiście mogłam ją podgrzać. Wino do połowy wypiłam sama, może z nerwów, a poniekąd ze smutku. Nawet nie miałam siły być na Ciebie zła, tą złość kierowałam w swoją stronę. Nawet Ci nie powiedziałam, że coś planuje, to skąd mogłeś wiedzieć, że chce abyś wrócił zaraz po pracy. Swoją drogą nawet nie wiedziałam, że to Ci się zdarza. To wszystko przez to, że ja już dawno nie wracałam o czasie.
Sukienkę zamieniłam w szlafrok, schowałam ją do szafy, tam gdzie jej miejsce. Gdybyś teraz do niej podszedł, mógłbyś pomyśleć, że gdzieś byłam. 

Chyba wylałam na nią flakon perfum, tych, które tak bardzo lubisz. Pewnie byś pomyślał, że może gdzieś, coś, z kimś... a może byś nie pomyślał, może już dawno myślisz....
- Cześć jak Ci minął dzień, wszystko ok?- zapytałeś wchodząc do sypialni-
- Tak, wróciłam dzisiaj wcześniej.
- Oooo a co się stało? Nic nie mówiłaś, przecież gdybym wiedział , to też bym wrócił. Zrobiłbym może jakąś kolację, posiedzielibyśmy jak kiedyś mieliśmy w zwyczaju. Może byśmy gdzieś nawet wyszli. Gdybym wiedziała, to bym nie szedł z chłopakami, wiesz jak nie lubię tych wymuszonych, biznesowych spotkań. 

 Następnym razem dawaj znać.
Kiedy to mówił, byłam na siebie niesamowicie zła. 

Prawda, ludzie kochają i naprawdę potrafią komplikować sobie własne życie. 
Wystarczyło zapytać, powiedzieć i nie było by tego wszystkiego.
- Kochanie to może jutro? - nie warto czekać na kolejną okazję,

 trzeba je sobie po prostu stwarzać..."
/Czarne buty/

czwartek, 26 października 2017

głupio mądra




„Jestem mądrą kobietą.
 Ile razy robię coś nieskończenie bezsensownego przeciw samej sobie, słyszę to sformułowanie. 
Ile razy ktoś wyzuwa mnie z moich praw, a ja godzę się na to, chwalą mnie:
„Jesteś mądrą kobietą”. 
Jeszcze nigdy nie słyszałam tego określenia w przyjemnych dla mnie okolicznościach. 
Bardzo poważnie się zastanawiam, 
czy nie powinnam wreszcie trochę zgłupieć.“
/Stefania Grodzieńska/

środa, 25 października 2017

schowane grubości ;)


(nie)codzienność





"Przeciwności losu wyzwalają w nas to, co najlepsze.(...)
Tym, co nas wykańcza, jest codzienność."
/Richard Flanagan, Ścieżki północy/

(nie)pewność




"Powiedz mi,
 miałeś kiedyś wątpliwości dotyczące tego, co robisz, 
wydawało ci się, że dokonałeś złego wyboru?
- Częściej miewałem wątpliwości niż pewność - odparłem...."
/Haruki Murakami "Sputnik Sweetheart"/

wtorek, 24 października 2017

"święte" słowa....



"Zwróciłeś kiedyś uwagę na to, jak piękne bywają słowa?
Jak łatwo jest mówić coś, co się wie, że ktoś chce usłyszeć?
 Jak kilkoma marnymi zdaniami można wpłynąć na czyjeś całe życie?
Ale kiedy w ślad za nimi nie idą czyny,
słowa są zupełnie bezużyteczne.
To tylko dźwięki i sylaby.
 Nieznaczące zupełnie nic."
/J. Sterling – Rozgrywka/

P.S.

"W prawdziwym życiu ważne rzeczy dzieją się pomiędzy słowami i tam,
gdzie trudno słowa dobrać albo się na nie odważyć."
/Renata Adwent, Nigdy nie jesteś sama/

w kropce - cała ty


poniedziałek, 23 października 2017

wszystko ma MOC





"Życie zaskakuje.
Posiada różne wymiary.
 Różne drzwi i różne okna.
Czasem jedno słowo może zmienić cały świat.
Jedno „kocham”, jedno „nienawidzę”, jeden motyl i jedno „spierdalaj”.
Wszystko ma moc.
Pytanie tylko – jak i kiedy?"
/Kaja Kowalewska / Play listy, czyli.../

sobota, 21 października 2017

z pewną dozą egozimu....




"- W minionym roku odwróciło się ode mnie wielu znajomych, 
straciłam kogoś, kto wydawał mi się przyjacielem. 
Nie wiem, co złego zrobiłam, że mnie opuścili… - skarżyła się Znajoma
- Zanim zaczniesz szukać przyczyny w sobie może pomyśl, ilu z tych ludzi to ciebie zawiodło? 
Wiele osób znika z naszego życia trawionych wyrzutami sumienia po krzywdach, 
jakie nam wyrządzili
 - powiedziała Wiedźma myśląc,
 że pewna doza egoizmu pozwala nam czasem lepiej ocenić rzeczywistość...."
/Agnieszka Sawicz/

gdy Cię nie widzę.....

 P.S.
.....nie tracę zmysłów kiedy Cię zobaczę...

szukam kobiety....




"Szukam kobiety, 
która nie tylko wie czego chce w swoim życiu, ale też wie, czego chce w życiu tych,
 których imiona nie potrzebują nazwisk. 
 Kobiety, która jest skłonna poświęcić zachwyty nad sobą i spojrzenia mężczyzn, 
aby dotrzeć tam dokąd zajść postanowiła. 
Która nie każe się prowadzić za rękę, kiedy trzeba zmienić niespodziewanie drogę, 
tylko wyciąga kompas ze swojej eleganckiej,
 ale nienachalnej torebki i skinieniem głowy wskazuje na horyzont. 
Szukam kobiety,
 która budzi się dwie godziny przed wyjściem nie po to, by w zależności od pogody dobrać cienie i nagrzać prostownice,
 tylko która usiądzie obok mnie na łóżku, żeby przez chwilę popatrzeć jak śpię i zostawić dla mnie połowę tosta z niezdarnie narysowanym ketchupowym uśmiechem.
 Natomiast kiedy pada deszcz, a akurat dziś postanowiła jechać do pracy rowerem, 
wychodzi strzelać do chmur i mordować kałuże, a ulice schną od samego żaru jej pasji. 
Szukam kobiety,
 która nie milczy, kiedy trzeba krzyczeć. 
I nie płacze, kiedy trzeba milczeć."
/Kamil Michalik/

P.S.
piękne prawda.....?

lepiej późno niż później....


piątek, 20 października 2017

Somebody....



"Chcę kogoś, kto gotów jest
przy mnie trwać aż po kres
znać me myśli najszczersze
i sekrety najgłębsze
Kogoś, by dłoń podał swą
gdy potrzebne mi wsparcie
i kto chciałby w rewanżu
moje przyjąć oparcie
A gdy będę chciał mówić
Ona chętnie wysłucha
moich uwag o świecie
i życia okruchach
W me poglądy niesłuszne
(czasem wręcz dewiacyjne)
Ona uważnie wniknie
i niełatwo przyjmie
mój sposób pojmowania
lub się głośno sprzeciwi
ale mnie koniec końców
zrozumie prawdziwie
Aaach....
Pragnę kogoś, by troską
objął mnie mocno tak
że każdą myśl, każde tchnienie
zmieni w oddania znak
Kogoś, kto umiałby dać
nowy rys każdej sprawie
Wszystko, czego nie znoszę,
z Nią polubiłbym prawie
Nie chcę wisieć na sznurkach
jak kukiełka bez woli
Serce wtedy zamykam
zimna cisza aż boli
A gdy nadejdzie chwila
Kiedy w senność się wtulę
chcę kogoś, by mnie objął
pocałował czule
Dziwne - kiedyś mnie mdliło
na takie czułości…
Lecz nie teraz, w przypadku
prawdziwej miłości..."
/DM/

https://www.youtube.com/watch?v=hYrF_E6-V-Y&feature=share

(nie)muszę nic....


czwartek, 19 października 2017

(bez)interesownie....




"- Dlaczego nie chcesz mu pomóc?
Przecież potrafisz, mogłabyś, byłoby mu lżej – dziwiła się Sąsiadka.
- Cóż… Pomagać można tylko tym, którzy sami coś robią,
 w przeciwnym razie bierzemy sobie na głowę czyjeś obowiązki – przypomniała Wiedźma
i przez chwilę rozważała, czy nie powinna wesprzeć Kota.
Leniuchował z tak wielkim zaangażowaniem…"
/Agnieszka Sawicz/

środa, 18 października 2017

Kobieta Szczęśliwa






"Moim zdaniem lepiej udawać głupszą. Po pierwsze, jeśli można udawać głupszą, niż się jest, to znaczy, że nie jest się tak całkiem głupią. Po drugie, kobiety inteligentne robią wrażenie przemądrzałych.
***
Teraz gdy się spytasz gwiazdy co robi, że tak dobrze wyglada odpowiada albo geny albo seks. Nie przypominam sobie żeby od seksu powiększały się usta. Widocznie źle to robiłam.
***
(...) mózg to najseksowniejszy męski organ. Prawdziwa tragedia to przystojny facet, ale durny i bez poczucia humoru.
***
Zazdroszczę ludziom, którzy potrafią się cieszyć byle czym. Nawet złą opinią.
***
Wkurza mnie gdy ktoś mówi, że pieniądze szczęścia nie dają.
***
(...) Najpierw poprawnie, potem szczerze. Najważniejsze jest zdrowie. Zaraz po pieniądzach. Im dłużej żyję, tym bardziej uważam, że pieniądze są potrzebne do wszystkiego. I do tego, żeby być zdrowym – odpowiednio się odżywiać, wypoczywać i, kiedy zajdzie potrzeba, leczyć.(…) Nawet miłość, która jest ponoć najważniejsza, kiedy ludzie myślą tylko o tym, jak związać koniec z końcem i co wsadzić do garnka, można włożyć między bajki.
***
Jest pani szczęśliwa?
- Tak naprawdę to nie wiem. Pani Wisława Szymborska powiedziała, że życie czasami bywa znośne. Ja byłam na przykład szczęśliwa, kiedy mój pies po chorobie wyzdrowiał. Wtedy pomyślałam, że to szczęście było. I byłam szczęśliwa, jak mój mąż przestał pić. Są takie momenty, kiedy człowiek jest bardzo szczęśliwy. Natomiast, żeby tak w ogóle, to nie. Tylko wariat może być tak bez przerwy szczęśliwy. I całe szczęście! "

/Każdy szczyt ma swój Czubaszek. Maria Czubaszek w rozmowie z Arturem Andrusem/

(nie)długie i (nie)mądre rozmowy

 
"Często prowadzę z sobą długie rozmowy
i jestem przy tym tak mądry,
że czasami nie rozumiem ani jednego słowa
....z tego, co mówię..."
/Oscar Wilde/

podobieństwa




"(...) Podobieństwa lgną ku sobie,
doświadczałem tego w życiu wielokrotnie,
ludzie się znajdują nieświadomie,
 znają się, zanim się poznali,
zanim o sobie usłyszeli....
- Złe do złego, dobre do dobrego, prawda do prawdy, kłamstwo do kłamstwa".
/Jacek Dukaj – Lód / Lis/

poniedziałek, 16 października 2017

drugi plan....



"No cóż, 
tyle dzieje się na pierwszym planie, 
a jeszcze więcej w głębi."
/Heinrich Böll/

dwie peły wśród miliona kamieni....




"- Na co zwraca pan uwagę w kobietach?
- Oczy.
- Oczy... a czy zakochał się pan kiedyś w oczach kobiety?
- Zbyt często chodzę ze wzrokiem wbitym w chodnik, więc mnie one omijają, 
ale... tak, były oczy kobiety, kobiety, która tylko przeszła obok mnie, nic więcej, kilka lat temu. 
To były dwie perły wśród miliona kamieni, tliły w sobie ognistą historię... 
oh, gdybym tylko ją poznał, zakochany byłem od pierwszego ich blasku w moją stronę. 
Mój Boże, co byłoby, gdybym wtedy nie podniósł wzroku? 
Może bym nie oszalał, 
ale czemu nie oszaleć, zwariować,
 przecież tu tyle obojętności, 
a mi się udało, zwariowałem, 
te oczy....."
/Wywiad z Nieznanym człowiekiem/

mniej obco z obcym....



"Nie wiem, co mi się stało.
Nie obraź się,
ale czasem człowiek nabiera większej swobody przy kimś obcym
 niż przy kimś, kogo bardzo dobrze się zna.
Skąd się to bierze?
Wzruszyłem ramionami.
 - Pewnie dlatego, że obca osoba widzi nas takimi, jakimi jesteśmy,
 a nie takimi, jakimi staramy się jej wydać."
/Carlos Ruiz Zafón, Cień wiatru/

niedziela, 15 października 2017

w i ę c e j




"Dzisiaj chcę więcej.(...) 
Więcej życia w życiu, uśmiechu w uśmiechu, miłości w miłości,a przede wszystkim siebie w sobie. Już wiem, że stać mnie na więcej. 
Oczekuję tego "więcej". 
Jak się spierdoli to będę naprawiać. 
Przewrócę się na zakręcie to się podniosę... "
/Gabriela Gargaś, Taka jak ty/

męcząca (nie)udolność




"Istnieje pewien nie dający się ukryć rodzaj męczącej nieudolności. 
Jest to stan, w którym nie można nic przedsięwziąć, bo brak ochoty na cokolwiek. 
Otwieramy wtedy książkę tylko po to, żeby ją zamknąć z powrotem; 
wtedy człowiek nawet mówić nie potrafi, bo każdy jest dla niego ciężarem. 
Jest to stan, w którym z człowieka opada wszystko, czemu niegdyś zwykł się poświęcać 
- cele, nawyki, sposoby postępowania, schematy, przeciwstawienia, nastroje, przekonania, próżność
 i czas.
 Jest to niejasny, gorzki przedsmak czegoś, czego zupełnie nie zna. 
Człowiek nawet nie podejrzewa, czym się stanie. 
Nie można też zapobiec jego ślepym poruszeniom.
 Człowiek jest zaskoczony, kiedy wreszcie wszystko się ujawnia; nie pojmuje,
 że właśnie z tym się nosił, 
i z ulgą, choć nie bez konsternacji, 
myśli o tym nieujarzmionym świecie, 
który nosi w sobie i który woli pozostać w ukryciu."
/Elias Canetti/

P.S.

 
inaczejzwą to też ....lenistwo :)

piątek, 13 października 2017

dla ciebie wszystko....


(nie)moje


z serca i od serca.....




“Serca nie oszukasz. 
Nikt nie oszuka.
 I taka jest prawda. 
To się czuje. 
I tęsknotę się czuje jak zapach kawy, 
której nie można wypić, 
który tylko zapachem jest i drażni duszę. 
Czuje się dłonie w snach. 
Pocałunki obok. 
Poduszki. 
Znałam takich, którzy uciekali od serca.
Ale od serca się nie ucieknie. 
Tak naprawdę nie ma ucieczek. 
Dróg wyjścia, skrótów. 
Może być przerwa w sercu na chwilę.
 Próba zakrywania uczuć ręką.
 Później i tak wszystko wraca. 
Przychodzi. 
Można milczeć,
 liczyć do stu 
i przekonywać siebie, że nic, mówić do siebie: nie i nie. 
I co z tego? 
Pragnienia zawsze wracają,
 jeśli są prawdziwe.”
/Kaja Kowalewska/

piątek 13 -go

Piątek 13-go - Uważajcie na niego!
Dziś dzień, w którym winę za swoje niepowodzenia
 i potknięcia można zrzucić na wyimaginowanego pecha!





 "- Dlaczego trzynasty dzień miesiąca, przypadający w piątek, ma być pechowy?
Przecież nie różni się on niczym od innych dni.
Ludzie łamią nogi, gubią pieniądze, przypalają ciasta i rozbijają ulubione kubki niezależnie od kalendarza – wypytywał Smok jednym uchem wyczekując odpowiedzi, a drugim wyłapując utyskiwania, narzekania i przekleństwa snujące się nad Osadą.
- Przecież to proste.
Choć raz na jakiś czas czują się zwolnieni z odpowiedzialności za własne błędy, nieudolność i głupotę – odparł Kot przeciągając się ostrożnie.
Ze wszystkich sił starał się nie strącić dziś niczego ogonem, zbyt mocno tkwiła mu w pamięci burza, jaką Wiedźma rozpętała nad okruchami talerzyka odziedziczonego po Prababce.

 Postanowił być szczególnie ostrożny, bo choć nie wierzył w ludzkie przesądy to nie był pewien, 
czy Los nie podjął tej dziwacznej człowieczej gry i nie chichotał teraz patrząc na kolejne potknięcia i stłuczone naczynia, bawiąc się nie tylko tymi, co bajkę o pechowym dniu wymyślili ale i tymi, którzy żyją blisko nich...."
/Agnieszka Sawicz/