piątek, 3 maja 2019

czerwone róże




„Kupowałem róże. 
Dla Marysi trzy czerwone, bo zawsze takie ode mnie dostawała, 
dla Magdaleny trzy żółte. 
Raz przez pomyłkę wręczyłem Magdalenie te przygotowane na imieninową imprezę Marysi - Jezus. Uśmiechnęła się wtedy i rzuciła mi na szyję.
– Czerwone! Nareszcie czerwone jak miłość.
Zrobiło mi się gorąco.
 Ale nie dlatego, 
że miłość to efekt cieplarniany w środku człowieka.”
/Piotr Adamczyk/


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz